Zakazane słowa - czego nie mówić dziecku?

Dzieci to wyczuleni słuchacze: każde wypowiedziane do nich słowo ma znaczenie, zaś te nieprzemyślane mogą mieć negatywne skutki nawet po wielu latach. Czego nie mówić dziecku, by nieświadomie go nie skrzywdzić?

„Jesteś okropny/niegrzeczny/głupi” - takie ocenianie powoduje, że dziecko ma zaniżoną samoocenę i czuje się niepełnowartościowe. Co więcej, jeśli uwierzy w przypisywane mu epitety, faktycznie może zacząć zachowywać się zgodnie z nimi.

„Nie rób tego, bo cię zostawię/przestanę cię kochać!” - choć szantaż może wydawać się skuteczną metodą, kiedy inne nie przynoszą rezultatu, w rzeczywistości wywołuje u dziecka obawę przed odrzuceniem. To z kolei może skutkować utratą bezpieczeństwa i ciągłym poczuciem lęku, towarzyszącym maluchowi za każdym razem, kiedy będziesz wychodzić z domu. Taka relacja nazywana jest przez psychologów „więzią lękową” i jest jedną z najbardziej przerażających rzeczy, jakie można zafundować dziecku.

„Jak tata wróci z pracy, to zobaczysz...” - pod żadnym pozorem nie można straszyć malucha drugim rodzicem, ponieważ faktycznie zacznie się go bać - a stąd już o krok od zaburzonej relacji i poczucia bycia mniej kochanym.

„Nie słuchaj mamy/taty” - odwrotna sytuacja i podobne skutki. Przez takie polecenia dziecko może stracić pozytywny obraz jednego z rodziców. Z tego względu nigdy nie należy mieszać go w konflikty między małżonkami.

„Dlaczego nie jesteś taki/a, jak brat/siostra/kolega/koleżanka?” - porównywanie obniża poczucie własnej wartości i wywołuje u malucha przekonanie, że jest gorszy i nie zasługuje na miłość rodziców w takim stopniu, jak rodzeństwo. Ponadto wywołuje konieczność rywalizacji, a w skrajnych przypadkach może powodować agresję słowną lub fizyczną.

„Nie dasz rady tego zrobić” - dziecko należy wspierać i podsycać wiarę w jego siły, nie zaś podcinać skrzydła. Jeśli będziemy je zniechęcać, zaprzestanie prób, zaś w przyszłości będzie miało problemy z pokonaniem życiowych trudności czy podjęciem jakichkolwiek wyzwań.

„Musisz to zrobić!” - nikt nie lubi rozkazów. To automatycznie wywołuje bunt i efekt odwrotny do zamierzonego. Zamiast nakazywać, sformułuj polecenie łagodniej, spróbuj porozmawiać z maluchem spokojnie, poprosić lub przedstawić coś w formie zadania.

Livemag.pl | Magazyn lifestylowy