Związek kohabitacyjny

Związki kohabitacyjne stają się coraz powszechniejsze zarówno w Polsce, jak i w innych krajach europejskich. Czym się charakteryzują i co stanowi o ich specyfice?

Gdybyśmy mieli szukać w naszym ojczystym języku jakiegoś zamiennika, którym można by zastąpić pochodzący z języka francuskiego przymiotnik kohabitacyjny, wybór padłby zapewne na jedno wyrażenie: „małżeństwo bez papierka”. Związek kohabitacyjny bowiem to taki związek, który zachowuje pozory relacji małżeńskiej, nie będąc nią. Przyjrzyjmy się mu bliżej.

 

Ustalenia definicyjne

Związek kohabitacyjny już od wielu lat jest przedmiotem badań akademickich i doczekał się całkiem pokaźnej liczby definicji. Nie jest naszą ambicją dokładne referowanie ich wszystkich, skupimy się jedynie na tym, co je łączy. A tym czymś jest fakt mieszkania ze sobą. Jeśli osoby zaangażowane w relację miłosną mieszkają ze sobą, ale nie są małżeństwem, tworzą związek kohabitacyjny (conhabitare znaczy po francusku mieszkać). Co do tego panuje całkowita zgodna wśród socjologów. Spory toczą się wokół innych wyróżników związku kohabitacyjnego. Najbardziej znana definicja, ukuta przez szwedzkiego badacza Jana Trosta w 1979 roku, brzmi następująco:

związek kohabitacyjny dotyczy dwóch osób różnej płci, wspólnie zamieszkujących przez dłuższy czas, prowadzących wspólne gospodarstwo domowe i utrzymujących relację seksualną.

Definicja ta jest jednak o tyle niedoskonała, że nie określa czasu mieszkania ze sobą niezbędnego do nazwania danego związku kohabitacyjnym. Jeden z polskich badaczy, Wojciech Chechliński, uzupełnił więc ją brakującym uściśleniem, według którego „mężczyzna i kobieta muszą spędzać ze sobą wszystkie weekendy w ciągu czterech miesięcy lub spędzać razem co najmniej cztery-pięć nocy w tygodniu na przestrzeni co najmniej trzech miesięcy”. Inne definicje uwypuklają brak umocowania prawnego relacji kohabitacyjnej (więcej informacji o aspektach prawnych formalnych i nieformalnych relacji partnerskich znajdziecie na stronie lycknis ).

 

Specyfika związku kohabitacyjnego

Poza faktem wspólnego zamieszkiwania jednego lokalu trudno wskazać na coś jeszcze, co decydowałoby o kohabitacyjnym charakterze związku. W poszczególnych parach różnie mogą wyglądać na przykład kwestie finansowe, podział obowiązków domowych czy sposoby spędzania wolnego czasu. Nie ma tu żadnych odgórnych ustaleń. Na kocią łapę żyje ze sobą wiele par, które chcą posmakować wspólnego życia razem przed podjęciem decyzji o małżeństwie. Niekiedy decyzja o tym ostatnim przeciąga się w nieskończoność. Taki tryb życia jest obecnie bardzo popularny wśród młodych ludzi i raczej nie ma się co spodziewać trendu odwrotnego, polegającego na szybkim legalizowaniu relacji.

 

Na koniec może warto wspomnieć o różnicy dzielącej kohabitację od konkubinatu. Ta pierwsza wymaga wspólnego zamieszkiwania jednego lokalu, konkubinat natomiast może się bez tego obyć. W mowie potocznej często używa się zamiennie tych określeń, nie jest to właściwie błąd, ale warto wiedzieć, że w polskim prawodawstwie rozróżnia się ściśle związki kohabitacyjne od wszelkich innych form relacji.

 

Livemag.pl | Magazyn lifestylowy